Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

17 lis 2011

szycie

nie jest takie złe, zwłaszcza, gdy efekty są zadowalające ;) z bloga Anity trafiłam na ten tutorial, a że kiedyś kupowałam wielkie gacie, aby ukrywać swoją chudość więc mam na czym trenować :) dziś ważę już tyle, że nie muszę się poszerzać :P zastosowałam się do wskazówki Anity, że maszynę trzeba traktować z miłością i próba zwężania poszła jak najbardziej pomyślnie, pomijając krzywizny i to, że na dole nogawki mogłyby być trochę węższe. Żałuję, że nie zrobiłam foty zanim dokonałam operacji, ale szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że mi się powiedzie :)



credits:
pędzle - DeviantArt, MelsBrushes, MyPhotoshopBrushes
zdjęcia - papier w kwiatki i rysunek spodni z internetu (nie pamiętam adresów)
czcionka - Letter Gothic Std

12 wrz 2011

sowa

wszystko zaczęło się od sowy zauważonej na wystawie przez Nastolatkę na wakacyjnym wypadzie. Po powrocie usłyszałam: "mamo nie kupiłam jej bo wiem, że zrobisz mi ładniejszą". Czyż można usłyszeć piękniejszy komplement? Proces twórczy zakrapiany był hektolitrami kawy, sporą dawką stresu i jasnymi cholerami. Wykorzystałam dżins, który został mi po zabawie z Art-Piaskownicy, dodatki szydełkowe wydziergałam z kolorowych kordonków, oczka ze Świata Pasji stempelek T.H. i morze natchnienia, które zalewa mnie po wizytach na blogu Anity, która - mogę śmiało to powiedzieć - jest matką chrzestną mojego szycia :)



na koniec dodam, że jestem z siebie baardzo dumna, a Nastolatka zadowolona

29 sie 2011

etui

na telefon, powstało po ogromnym zastrzyku inspiracji z Art-Piaskownicy





wykorzystałam dwa rodzaje dżinsu, gesso (chyba jestem uzależniona ;)), farby do tkanin, kordonek i szydełko, guziki z odzysku i stempel T.H.

28 sie 2011

skąd

się biorą dinozaury?



wyskakują znienacka z jajcarni



hipnotyzując koty



a wszystko to za sprawą życzenia małego chłopca. Pozostaje mieć nadzieję, że dopatrzy się w tym stworze pierwiastka dinozaurowatości



19 lip 2011

jeszcze jeden

bo szycie wciąga







okładka ze starej torebki, która miała wylądować na śmietniku, do tego nogawki z niemodnych spodni i ogrom nici, w środku złożone na pół koperty

18 lip 2011

mini

art journal









będzie podróżował w torbie więc pancerna okładka z jeansów maźnięta farbami do materiału i potraktowana maszyną do szycia, wymiar A6, kartki z odzysku z nieudanego druku, pomysł z tego tutka

23 cze 2011

Butterfly Project

"Pierwsza noc spędzona w baraku wydawała się rokiem. Sen nie przychodził, a przenikliwy chłód dokuczał coraz bardziej, zwłaszcza tym, którzy nie mieli cieplejszego ubrania. I ja się do nich zaliczałem. Poczuliśmy się jak schwytane do klatki dzikie ptaki, które pozbawiono wolności i swobodnego poruszania się. Kolacji nie było. Rano kazano nam wyjść z baraku i na dworze ustawić się w szeregu. Po godzinnym oczekiwaniu przyszedł do nas umundurowany funkcjonariusz obozowy i przez tłumacza oznajmił, że jesteśmy w obozie pracy, musimy codziennie pracować, a za niewykonanie rozkazów lub próbę ucieczki grozi nam kara śmierci..."



to maleńki fragment spisanych wspomnień konkretnej osoby, mojego dziadzia, dzięki któremu ja nigdy nie zapomnę, tak jak i moi potomkowie. Dziękuję dziewczynom z Craftypantek, że mogłam wziąć udział w tym pięknym projekcie

8 cze 2011

uwaga przerażająca lalka

tytułem ostrzeżenia, bo podobno przerażająca jest... (dla mnie jest słodka :) moja pierwsza lala :) książki w tle dobierane nieprzypadkowo ;)



buziak





w starym stylu



uszyta (!!) z materiału ze starych spodni, twarz malowana farbkami akwarelowymi, modelowana igłą i nitką, fantastyczna zabawa, może kiedyś powstanie kolejna :P

7 kwi 2011

lifting

starej lampki Anuli





córka zadowolona z efektu, a ja szczęśliwa bo nie sądziłam, że dam radę. Dzięki Anitce mam zapas tutoriali do końca roku. Wprawdzie nie czuję się zarażona, ale niechęć do szycia przełamałam :)

5 kwi 2011

torebka

na wełnę



i zapakowana włóczkami



szydełkowy motyl: schemat z Sabriny Robótki Extra 2/2010
szydełko:1,5
włóczka: kordonek
materiał: resztki z zasłon z Ikei
motywacja: Anitka

to moje pierwsze "prawdziwe" szycie, początkowo trudność owej czynności zniechęciła mnie do dalszych zmagań z maszyną, ale po spokojnie przespanej nocy ;) postanowiłam jeszcze kilka razy spróbować. Kolejny będzie abażur na lampkę więc trzymajcie kciuki :P

3 paź 2009

zawieszka

do wymiany maskotek w Art-Piaskownicy zgłosiłam się pomimo, iż szyć nie potrafię. Zawsze chciałam coś uszyć, ale brakowało mi czasu, chęci, a może po prostu odwagi. Gdy przejrzałam bloga Katasiaczka (mojej ofiary:)) i zobaczyłam jakie cudne rzeczy szyje, to doszłam do wniosku, że jedyne co mi pozostaje to liczyć na to, że rozbawię Ją moją zawieszką. Chciałam też, aby była w niej cząstka mnie :) a ponieważ jestem fanką wszelakich horrorów i rzezi najlepiej III kategorii ;) więc wymyśliłam sobie, że będzie to potwór z jednego z pierwszych horrorów jakie widziałam pt. Tremors (z mety po obejrzeniu tego filmu zakochałam się w Kevinie Baconie i tak mi pozostało do dziś:)) Tak narodził się mój wężoid, który w zasadzie przypomina bardziej krwiożerczą kałamarnicę ;) Pierwszy wyszedł mi zbyt duży na zawieszkę i zbyt krzywulcowy, więc zostawiłam go sobie, a raczej porwała mi go z mety moja córeczka :) drugi poleciał do Katasiaczka. Wygląda tak

pomimo, że to potwór, to robi pozytywne wrażenie, mam zamówienia na następne :)
Ja zostałam obdarowana przez mega zdolniachę - Ki. Dostałam tak fantastycznie rozweselającą larwę, że uśmiech długo nie schodził mi z twarzy, gdy ją odpakowałam :) Teraz wisi w pracowni i poprawia mi nastrój :)

Ki, bardzo Ci dziękuję :* czekam do wiosny aż zamieni się w motyla ;)

Koniecznie zajrzyjcie na bloga Art-Piaskownicy! dziewczyny zrobiły fantastyczne zawieszki :)