
Dodam tylko, że skojarzenia z kobiecymi wypustkami były niezamierzone (Dryszko :*)
Niestety zbliża się nieuchronnie znienawidzona przeze mnie pora roku... brrr... jesienią mrok gęstnieje i pewnie zasnuje moje prace. Osoby wrażliwe proszę o odwiedzanie mnie zimą :)