14 mar 2012

9 mar 2012

żurnaLOVE wpisy

bitelsowy u Agnieszki Anny



marzeniowy u Ushii




sercowy u Wolfann



drobiazgowy u Michelle




skrzydlatej soboty!

trudno

wrócić do siebie, gdy dotyka się dramatów, którym nie można zapobiec. Pozostaje wiara, że oprawcy dręczący zwierzęta będą zdychać w wielkim cierpieniu. Tego życzę również bydlakowi, który katował 6 miesięczną sunię. Opuchnięte żebra, przepuklina, obcięte wąsy, załatwianie się ze strachu na widok smyczy i mężczyzn, paniczny lęk przed schodami czy wyjściem na spacer i ogromny smutek w oczach. Taką wyprawkę dostała LeXi



Trafiła do mnie dzięki wspaniałej kobiecie, Oli, która wydarła ją z rąk śmierci i postanowiła znaleźć dom. Dziś, po 6 tygodniach, moje 15 kilogramowe szczęście jest innym psem, choć zdaję sobie sprawę, że nigdy nie zapomni koszmaru jaki ją spotkał



Wszyscy domownicy włożyli w to mnóstwo pracy, było trudniej niż się spodziewałam, ale udało się. W miarę upływu czasu LeXi odzyskuje stan umysłu szczeniaka, a ja trochę czasu dla siebie ;) więc kleję. Znów.



wszystkich, którzy się o mnie martwili i tęsknili, pisali maile i listy :) ściskam mocno - timboctou

14 gru 2011

chromosom Y

czasem i Wonder Woman nie ma lekko :)



tutaj spojrzenie Asi