Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haiku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haiku. Pokaż wszystkie posty

10 gru 2012

dziś

w Scrapujacych Polkach nowy temat żurnalowy  
Z drżeniem serca
to niesamowite, gdzie zaprowadziły mnie rozmyślania nad tym tematem. Byłam zaskoczona efektem końcowym :)
ciekawa jestem gdzie Was skieruje drżenie serca :)

22 lis 2012

dziś czwartek z

SODAlicious :) oczywiście idąc tropem skojarzeń soda-żurnal ;) stworzyłam art journal, który bierze udział w drugiej edycji wędrujących żurnali i zawita do 21 Artystek. Mój temat - Haiga, oznacza połączenie malarstwa z poezją (obrazu ze słowem). Jak widać poniżej mój żurnal niewiele ma wspólnego z japońską sztuką :P wynika to z tego, że żadna ze mnie poetka czy malarka, ale uwielbiam bawić się słowem i obrazem. Dla mnie haiku to 17-sto sylabowy (choć często wyłamuję się z tego schematu) szkic odczuwanej chwili, w której natura łączy się z naturą ludzką. W żurnalu zamieściłam bardzo bolesny dla mnie moment - moje ostatnie wspomnienie dziadzia Konstantego, chwila, po której nie było już następnych. Nigdy nie tłumaczę swoich prac, nie chcę ograniczać nikogo swoim "coautormiałnamyśli", ale tym razem zrobię wyjątek. Schyłek jesieni odnosi się do pory roku i jesieni życia, czyli nieuchronnego końca. Światło we włosach starca to mój dziadzio leżący w szpitalnym łóżku, oświetlony promieniami porannego słońca, wygląda jak anioł, bije od Niego ogromny spokój. I nagle wszystko przesłania ziemia, to ja na tym padole, patrząca jak odchodzi, mam świadomość, że nie ma już nadziei, że muszę przygotować się na pogrzeb, a jednak wciąż mam Go tak blisko, na wyciągnięcie ręki...

 okładka
 list 
strona z listą autorek haiku :)
boczek :)
i trochę zbliżeń




do zrobienia tego wpisu wykorzystałam materiały ze sklepu SODAlicious

dziękuję za poświęconą mi chwilę :)


27 paź 2012

schronienie

w SODAlicious dziś Schronienie - 13 temat art journal'owy.
Mam miejsce, którego nic nie jest w stanie mi wydrzeć, przestrzeń zarezerwowaną tylko dla mnie, w której odnajduję święty spokój i energię by trwać


w pracy wykorzystałam materiały: papier sHe, stempel Pan, stempel Strzałki, stempel I was here

Z niecierpliwością czekam na Wasze prace!


9 paź 2012

5 paź 2012

ćma

mój zaległy temat z żurnalowania z Asią

zaćmienie żarówki
nie zgasi dziś lampy
bolesny wieczór
 
 
tak było wczoraj, liczę, że jutro będzie lepiej
 

4 cze 2012

Dzień 15 - wyzwanie fotograficzne

Nazwa ulicy
nie znalazłam intrygującej nazwy ulicy w okolicy więc zrobiłam zdjęcie tej, która mnie zainspirowała do sklecenia haiku

Szara ulica
cień spadającej gwiazdy
sięga jego stóp


to było 15 szalenie odprężających i twórczych dni.
Dziękuję Uli i wszystkim pstrykającym Babeczkom za inspiracje i mnóstwo pozytywnych emocji, a moim Gościom za odwiedziny i przemiłe komentarze.
Do zobaczenia!

10 sie 2010

słoik na myśli #22

a w słoiku Druga Szesnaście proponuje czytanie kreatywne. Nie mogłam przejść obojętnie, pomysł mnie opętał. Wyciągnęłam 5 książek: Chmara wróbli Takashi Matsuoka, Wariatki Chantal Delsol, Poradnik niegrzecznych kobiet Irena Obermanova, Alma Izabela Filipiak, Kongres Futurologiczny Stanisław Lem

to historia, którą według wytycznych utworzyły:

1. Heiko udawała że śpi
2. Łatwo było uwierzyć, że taki chłopak, przejęty egzaminem, przerażony myślą o porażce, był zdolny palnąć sobie w łeb, może nawet – taką ekstrawagancką teorię wysunął Ludwik – aby uciec przed lękami metafizycznymi
3. Nie stać mnie na chłodne spojrzenie, zawsze się poparzę, tak że aż mnie piecze
4. Na półce obok, niemal na wyciągnięcie ręki, spoczęła kukła mężczyzny na sczerniałej twarzy
5. Bo przecie diabeł siedzi pod podszewką niejednego literackiego arcydzieła – a już na pewno wtóruje uczonym dysputom futurologów

ponieważ myślę obrazami, nie będę ukrywać, że Heiko totalnie psuła postrzeganie całości, dała mi kobieta popalić. Nie byłabym sobą gdybym się poddała więc zaakceptowałam ją i wtedy przyszedł do głowy pomysł. Heiko skojarzyła się z haiku, w poszukiwaniu informacji trafiłam na stronę Poezja haiku, muszę przyznać, że przygniótł mnie ogrom informacji i wytycznych, ale spróbowałam swoich sił. Każdy cytat z książek, które wylosowałam był zaczynem do opisania jakiejś szczególnej chwili. Czasem inspirowało mnie słowo, innym razem emocja czy sens cytatu. Mam wątpliwości czy to, co stworzyłam to haiku, bo poruszałam się po omacku, ale i tak eksperyment uważam za udany i powiem szczerze, że "wiersz opisujący istotę żywo odczutej chwili, w której natura łączy się z naturą ludzką" totalnie mną zawładnął.
Moje obrazy słowami:

1. jaki tam hałas
pomiędzy chmarą wróbli
szumią łany zbóż

2. wszystkich świętych
w blasku ognia
grobowe miny

3. gorące źródło
wyrzucony kubek
błyszczy na dnie

4. krzyk sowy
na półce ze zdjęciami
ogromny pająk

5. wzburzone fale
z każdym bursztynem
mniej naturystów