3 lut 2010

szalik

Podobno szaliki gryzą, wbijają mocno swoje zębiska w skórę i doprowadzają do szału :) tak twierdziło moje dziecko i biegało zadowolone bez szalika :) kupiłam wełnę (Kotek 100% akrylu) bezzębną :) wzorek wymyśliła moja mamusia i zrobiłam na szydełku niegryzący szalik.

7 komentarzy:

  1. ooooo booooski:)
    to ja poproszę fioletowy:P

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny fragment o wbijaniu się zębisk w skórę! >:}

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczny!!!
    Ten kolor...
    :***

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja, soczyście pomarańczowy, rozumiem uśmiech córy, też bym taki miała z takim szalikiem, a wzór na sowę bardzo chętnie bym ci podrzuciła, ale nieststy nie posiadam, swoją do sowiego albumu robiłam ze zdjęcia i to trochę niewyraźnego

    OdpowiedzUsuń
  5. łoooooooooooooo
    idziesz jak burza! co dalej-narzuta na łóżko? :) no,no dzielna kobieta!

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję :)
    Anitko, myślę intensywnie o narzucie i firanach, ale jeszcze za cienka jestem :) na razie z większych form mam w planach poduchę :P

    OdpowiedzUsuń
  7. No widzicie jaka jestem fotogeniczna :> piękny i wygodny szalik ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)