25 paź 2009

wybielasz się gdzieś?

tak mogłabym podsumować ostatni okres mojego życia, brr... czekając sobie na zmianę pobawiłam się w Art-Piaskownicy bielą. Wprawdzie wkradły mi się brązy i nie jest to praca monochromatyczna, ale doskonale ilustruje to, co aktualnie wypełnia mi flaki.

12 komentarzy:

  1. właśnie... zastanawiam się, co Ci we flakach gra...
    gdyby nie druty pomyślałabym o zdążaniu w stronę zimy, śniegu, bieli...
    bardzo lubię takie gry słowne

    ale ta buźka taka niezbyt zachwycona... to co, pozostaje mi życzyć poprawienia stanów flaczkowycn?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dajesz do myślenia...
    Praca piękna! :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. niesamowita, przygnębiająca.. ale widać, że prawdziwie z serca...
    naprawdę porusza

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna, bardzo mi się podoba gra słów, przenośnia uwiązania (sznurek - dobrze mówię)? widzę, że wiele się dzieje u ciebie

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj , az mi dreszcz przeszedl.....Piekna

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowita, przejmująca praca... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję dziewczyny!
    Rosalijko właśnie o uwiązanie chodzi między innymi i ta cholerna niemoc... z utęsknieniem czekam na zimę, nie cierpię października i listopada, najchętniej przesypiałabym te dwa miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tim , o dreszcze mnie przyprawiasz!!

    OdpowiedzUsuń
  9. słowa jakoś nie chcą wyrazić nagość uczuć odkrytych ... obdartych ... obnażonych ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)