Nie trzeba wydawać pieniędzy, aby uszczęśliwić swojego kota.
Wystarczy trochę czasu, kartony, taśma i dostęp do internetu. U mnie w domu nie
sprawdziły się żadne zakupione drapaki, które wcześniej czy później lądowały w
śmietniku. Kotka wolała drapać meble, fotele i co najbardziej szokowało -
lodówkę :) jak na prawdziwą wariatkę przystało, postanowiłam sama coś dla niej
zmajstrować. Poszukiwania w internecie zakończyły się na tym prostym kursie, a
że akurat miałam pod ręką karton po stole z Ikei od razu zabrałam się za cięcie
i klejenie. Nie liczyłam na wiele, ale i tak nie miałam nic do stracenia :) Pocięłam
karton na paski o szerokości 9 cm, zwinęłam, skleiłam taśmą
i postawiłam Lucynie do testowania.
Po 4 miesiącach użytkowania mogę
stwierdzić, że drapak jest genialny! Służy kotu nie tylko do zdzierania
pazurów, ale również do zabawy, spania i ślizgania się po podłodze :) kocica w 100% doceniła moją pracę :) dodatkowym
plusem jest to, że dziś tępi pazury tylko na drapaku :) poniżej kocia instrukcja obsługi drapaka dla psa ;)
o! widzisz? tutaj się drapie...
aż wióry lecą ;)
a Wy jakie macie
sposoby na uszczęśliwianie swoich kotów?
twórczej soboty życzę!
Tim uśmiałam się jak dzika! No ja nie wiem jak Ty to robisz...ale Twoje foty zwierzaków są po prostu tak wymowne że aż płaczę ze śmiechu! :D
OdpowiedzUsuńI nie wiem czy to mój dzisiejszy nastrój czy coś w powietrzu wisi ale uśmiałam się jak dzika przy słowach "...skleiłam taśmą i postawiłam Lucynie do testowania. "
:D
lowe!
Tak, to coś ze mną nie tak bo w tak krótkiej wypowiedzi dwa razy użyłam "uśmiałam się jak dzika". To chyba serio mocno mnie to rozbawiło! ahahahhaa
OdpowiedzUsuń[uciekam już...]
No proszę kto by pomyślał, takie proste a takie skuteczne. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńpomyslowe ! ;-)
OdpowiedzUsuńale cudo!!! podkradnę pomysł dobrze? jutro też sobie posklejam taki kartonowy, koci puf :) A Lucyna - zachwycająca!
OdpowiedzUsuńmoje koty uwielbiają zwykłe kartony, pudła, ale muszę przyznać, że kochają sofę, oparcie od fotela, drzwi do szafy, ściany...długo by wymieniać (na szczęście lodówki nie lubią) :)))
kiedyś zrobiłam podobną konstrukcję do tej:
http://catpainting.blogspot.com/2012/03/czog-tank.html ,
i choć moja była mniej efektowna, koty były w siódmym niebie :)))
na pierwszym zdjęciu kota ma spojrzenie iście diabelskie,czy to Lucyna czy miała być Lucyferkiem ? :P
OdpowiedzUsuńdziękuję Wam kochane! :)
OdpowiedzUsuńAulik czołg mnie powalił :D hahaha :D muszę taki zrobić :) mam nadzieję, że koci puf jak to pięknie napisałaś :) sprawdzi się i u Ciebie :)
Jaki fantastyczny pomysł! Chyba się pokuszę o taką frajdę dla moich kotek :)
OdpowiedzUsuńtata zrobił raz Almie drapak... dwa słupki owinięte sznurem, połączone cienkim mosteczkiem, na którym powieszona byla huśtawka, na górze słupków siedziska... ta moja wredna małpa olała drapak totalnie...
OdpowiedzUsuń...tak samo jak każda zabawkę. dla niej najlepszy jest pognieciony papierek albo kawałek suchego psiego żarcia.
muszę spróbować z tekturą!!! :) dzięki za pokazanie :)
spróbuj, może diablica zaskoczy tym razem ;) u mnie jeśli chodzi o zabawki najlepiej sprawdza się zwykły koralik, który odbija się na płytkach, kot ma świra na tym punkcie :) tylko trzeba uważać na psa, bo zazdrośnie kradnie koraliki i niszczy :)
UsuńMój Cynamon zniszczył już drapak z grubego sznura, który kiedyś uratował życie memu ojcu. Sznur utrzymał w powietrzy ponad 80 kg, ale kocich pazurów nie był już w stanie. Tektura podoba mi sie bardzo, miejsca nie zajmuje. Dzięki Tim, muszę spróbować zrobić to cudo :D
OdpowiedzUsuńzapraszam na mojego nowego bloga z biżuterią ;) pozdrawiam www.coolczyki12.blogspot.com
OdpowiedzUsuńooo super :D jak w koncu doprosze sie kota w domu to zmajstruje takiego drapaka :D
OdpowiedzUsuńW moim przekonaniu koty to są jedne z najsympatyczniejszych zwierzaków. Ciekawy artykuł jest o nich w https://psy24.pl/aktualnosci,ac145/jak-nauczyc-kota-korzystac-z-kuwety,4409 i jestem zdania, że nauka korzystania z kuwety jest bardzo istotna. Przede wszystkim dlatego, że kociak musi załatwiać się właśnie w takich miejscach.
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie napisane. Jestem pod wrażeniem i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń