1 mar 2010

korzenie

to lutowy temat zaproponowany przez Makówkę. Moją pracę pozostawię bez komentarza, bo to bolesny temat dla mnie.



W roli głównej wystąpił drewniany Pinokio z Ikei :) pędzle ze strony DeviantArt, praca według mapki AnnyMarii323, tekst: nie mogę zapuścić korzeni, gdy podcinasz mi skrzydła - mój.
Na koniec chciałabym bardzo podziękować całej naszej brygadzie olimpijskiej, dziękuję Wam kochani za ten ogrom pozytywnych emocji, które przez ostatnie dwa tygodnie dodawały mi skrzydeł. W takich chwilach jestem dumna, że jestem Polką :)

11 komentarzy:

  1. Ale się rozszalałaś! Ale to bardzo pozytywne. Praca o niezwykłym ładunku emocjonalnym. Skojarzyła mi się z "Rajem" Kaczmarskiego... takie luźne raczej skojarzenia... Podziwiam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak zawsze świetna praca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna, emocjonalna praca, choć bardzo smutna!
    A propos naszych olimpijczyków, oj, żebyś Ty widziała mnie w akcji! Chi chi!!! Dmuchałam Małyszowi!!! Krzyczałam, piszczałam, skakałam chi chi... no i są medale! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. rzeczywiście, bardzo smutna...
    ale z jakim przesłaniem!

    OdpowiedzUsuń
  5. smutna. smutna i refleksyjna. ale świetna

    OdpowiedzUsuń
  6. O, serwujesz Ty mocne doznania, aż się myślami gdzieś w tył cofnęłam i zabolało...

    OdpowiedzUsuń
  7. poraziłaś... i trudno się otrząsnąć... tak robi z człowiekiem prawdziwa sztuka...

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne ...
    i wzruszające ...
    aż nie wiem co powiedzieć...

    OdpowiedzUsuń
  9. pięknie to ujęłaś ...... a ta praca to jak opowieść tylko bez słów ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)